Historia taksówek w Gdańsku

Cechą charakterystyczną wszystkich ówczesnych korporacji był specyficzny, wielki kogut taxi – zwany w środowisku batonem – na którym obok nazwy firmy i numeru telefonu często widniała reklama marki trzeciej, choćby słynne logo McDonald’s na kogutach Hallo Taxi.

W międzyczasie część firm zaczęło się ze sobą łączyć. Jako pierwsze połączyły się Super Chronos & Radio Taxi z Neptunem oraz City Taxi z Taxi Plus, które odtąd występowały pod markami Super Neptun Taxi oraz City Plus Taxi. Wkrótce, w roku 2000, w celu dopuszczenia do przetargu na obsługę przez taksówki lotniska w Gdańsku – Rębiechowie, te dwa nowe zrzeszenia się ze sobą połączyły, tworząc nowe Zrzeszenie Właścicieli Prywatnego Transportu City Plus Neptun Taxi, operujące dziś pod marką Neptun Taxi.

Początek XXI wieku okazał się dynamiczny. Z krajobrazu miasta właściwie zniknęły Milano Taxi, MPT oraz Escort Taxi ustępując silniejszym na rynku.

W 2008 roku na rynku pojawiła się firma As Taxi, która zupełnie zmieniła podejście korporacji do cen. Zamiast bazować na relatywnie wysokich cenach i rabatowania stałym klientom, As Taxi od razu zaproponował stałą stawkę dla wszystkich klientów: 6 złotych za wejście i 1,80 złotego za kilometr na pierwszej taryfie. Polityka ta okazała się strzałem w dziesiątkę i firma w krótkim czasie zdobyła pokaźne grono stałych klientów. Ciekawostką jest, że As Taxi miała przez pewien czas swoją submarkę, Caro Taxi, do której kierowane były starsze samochody.

W roku 2010 na rynku pojawiła się kolejna tania korporacja taxi – Express Taxi. Od tego czasu rynek przez sześć lat pozostawał stabilny.

Pod koniec 2015 roku w Gdańsku pojawiła się nowa korporacja taxi nastawiona na młodego klienta: City Drivers Taxi. Zastosowała ona taką samą politykę cenową jak wyżej wymieniony As, co w bardzo krótkim czasie przełożyło się na sporą popularność a niebiesko-białe koguty na stałe wpisały się w miejski krajobraz.

Latem 2016 roku na gdańskim rynku pojawiła się marka myTaxi, która była prawdziwą rewolucją. Zamówić taksówkę myTaxi można było wyłącznie przez aplikację na smartfona, a do firmy przyjmowani byli wyłącznie kierowcy relatywnie nowych, maksymalnie 5-letnich samochodów. myTaxi nie miało też sztywnego cennika a taksówki jeździły w przedziale 2,00-2,80 zł za kilometr na pierwszej taryfie. Firma zachęcała jednak kierowców do ustawiania niższych stawek, bowiem w aplikacji pasażera widniała funkcja ograniczenia wyszukiwania taksówek do tych, które jeździły poniżej pewnego progu cenowego. Już 3 lata później, w lipcu 2019 roku nastąpił rebranding myTaxi w FreeNow a wraz z nim polityka firmy. Jakość ustąpiła miejsca ilości a młode i duże samochody segmentu D (Mercedes E-Klasse, BMW, Opel Insignia, Skoda Superb itp.) ustąpiły miejsca starym, tanim autom miejskim, jak Dacia Logan, Skoda Fabia czy nawet Tata Indica. Zmiany powoli następowały już wcześniej. Na bazie części kierowców myTaxi powstała nowa firma Seven Taxi, w najlepszym momencie licząca około 80 samochodów. Obecnie nadal działa ona na rynku, jednak w mniejszej skali.

W roku 2020 stało się coś, czego nie spodziewał się nikt. W wyniku globalnej pandemii rynek przewozów załamał się dosłownie z dnia na dzień. Od marca 2020 do września 2021 roku z zawodu odeszło około 50% gdańskich taksówkarzy. Wszystkie korporacje zaczęły borykać się z problemami kadrowymi. Szczęśliwie tylko niektóre, mimo trudnej sytuacji, postanowiły obniżyć jakość oferowanych usług. Mimo to, na rynku powstała pewna wyrwa. Stare powiedzenie mówi, że rynek nie znosi próżni. Zgodnie z tym w krótkim czasie na rynku pojawiły się firmy Flash Taxi, Taxi Banino oraz nasza – Hanza Taxi.

Zdjęcia wizytówek: johny.wayne, https://collections.pl/wizytowki-taxi-vt27344.htm
Zdjęcie tytułowe: naszemiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *